Najważniejszy dobry plan!

Wszystko musi być wyjątkowe, perfekcyjne i pozostawić wspomnienia na całe życie. Jak każde wydarzenie z udziałem wielu gości, huczną biesiadą i dodatkowymi atrakcjami powinno być dobrze przygotowane. Dlatego powinniśmy zacząć od planu i dobrania odpowiednich, niezawodnych pomocników, między których od razu podzielimy zadania. Każde z przyszłych nowożeńców powinno mieć kogoś zaufanego, najlepiej przyszłą druhnę lub drużbę, pilnujących terminów i wspomagających nas radą. Niezbyt dobrym pomysłem jest wsparcie się tylko na rodzicach, którzy są przecież bardzo przejęci uroczystością.
W wielu poradnikach plan dostosowano do kalendarza i taka strategia wydaje się najskuteczniejsza. Po prostu siadamy z ołówkiem i przysłowiowym zegarkiem w ręku i zaznaczamy najważniejsze sprawy pod konkretnymi datami. W tradycyjnym polskim weselu świadek czuwa nad terminami i dopilnowuje kwestii alkoholi na weselny stół oraz zajmuje się dojazdem, natomiast świadkowa pomaga pannie młodej wybrać sukienkę, dodatki, fryzurę oraz makijaż.
Oczywiście możemy się zdecydować również na profesjonalnego weeding plannera, który ma doświadczenie i wie, jakie niespodzianki mogą nas czekać w drodze do ołtarza. Zdarza się także taka sytuacja, że nie mamy całego roku na przygotowania, a wtedy wszystko ulega gwałtownemu przyspieszeniu. Jeśli jednak planujemy nasze wesele za rok…
Już za rok…
Teraz powinniśmy zdecydować, jaki będziemy brać ślub, cywilny, kościelny a może konkordatowy. Trzeba także dowiedzieć się, jakie zebrać dokumenty (zaświadczenia, metryki, świadectwa chrztu i bierzmowania) i jakie są zasady odbycia nauk przedmałżeńskich. Jeśli chcemy wziąć ślub kościelny, a jedno z przyszłych małżonków nie jest wierzące także można prosić o zgodę władze kościelne (prośba do biskupa diecezjalnego).
Nasze przygotowania będą także zależeć od wyboru miejsca, także pomysłu na wesele i rezerwacji sali na uroczystości. Warto też zacząć rozważać pomysły na muzykę i rodzaj lokalu oraz menu.
Ustalamy dokładną datę i rezerwujemy terminy w kościele i Urzędzie Stanu Cywilnego. Szczególnie jeśli data jest charakterystyczna lub planujemy ślub połączony z okresem świątecznym.
Ponieważ nauki przedmałżeńskie trwają około miesiąca musimy zastanowić się, w jakim kościele będziemy je odbywać.
Obliczamy, jakim budżetem możemy dysponować. Trzeba ustalić, kto i za co płaci i jak długo będzie trwać przyjęcie. To dobry moment na zaplanowanie poprawin i czasu na podróż poślubną.
Zaczynamy już poszukiwania odpowiedniego modelu sukienki i garnituru. Od kolorystyki i dodatków zależy, w jakiej konwencji wybierzemy przystrojenie sali i jak ubiorą się druhny. Łatwiej też wybrać kwiaty i bukiet.
To dobry czas na zaręczyny, może w trakcie uroczystego spotkania rodzinnego, przygotowując bliskich i przyjaciół do ważnych dla nas wydarzeń.
Już za sześć miesięcy…

Ostatni dzwonek, żebyśmy zdecydowali czy kupujemy, szyjemy lub wypożyczamy stroje.
Musimy również zadecydować się na ewentualną listę prezentów. Coraz częściej taką formę wybierają młode pary, wiedząc, że nie jest łatwo wybrać coś wyjątkowego na prezent ślubny. Zdarzają się też sytuacje, kiedy weselnicy składają się na wymarzony prezent, np. mieszkanie.
Zaczynamy nauki przedmałżeńskie, wykłady dla narzeczonych i katechezy. Powinniśmy także odbyć wizyty w poradni. Do spowiedzi idziemy po zapowiedziach i przed samym ślubem.
Rozmawiamy ze świadkami. Muszą zarezerwować sobie terminy i także przygotować się do uczestniczenia w ceremonii.
Sprawdzamy terminy w Urzędzie Stanu Cywilnego.
Planujemy wieczór kawalerski i panieński oraz zawiadamiamy naszych przyjaciół.
Już za trzy miesiące…
Kupujemy, kupujemy, kupujemy – to wyjątkowe miesiące, podczas których musimy dokładnie pilnować wydatków, zwłaszcza że stroje dla państwa młodych to jeden z wielu wydatków. Musimy także zacząć kupować dodatki i przeznaczyć pieniądze na wystrój kościoła oraz sali weselnej.
Sprawdzamy, czy zaplanowaliśmy dobrze urlop (praca) i zarezerwowaliśmy termin podróży poślubnej. Jeśli jest to wycieczka, mamy już niewiele czasu, aby dopełnić formalności.
Zastanawiamy się nad fotografem i filmem z uroczystości, tutaj także są konieczne rezerwacje, zwłaszcza w szczególnie popularnych miesiącach.
Uzgodnienia terminu wymaga także ewentualne wynajęcie samochodu i kierowcy, tak aby był dyspozycyjny. Trzeba także ustalić kierowców odpowiedzialnych za rozwożenie gości.
Zamawiamy i układamy treść zaproszeń, sprawdzamy także listę zaproszonych i adresy, pod które należy je przesłać.
Sprawdzamy, czy pamiętaliśmy o kupieniu wszystkich dodatków.
Jeśli podjęliśmy decyzję o spisaniu intercyzy u notariusza, ustalamy jej warunki i treść.
Już za dwa miesiące…
Rozsyłamy zaproszenia, tak aby nasi goście i rodzina mogła zarezerwować sobie czas. Prosimy również o potwierdzenie przybycia, ze względu na ustawienie osób przy stole weselnym i potwierdzenie ilości biesiadników w lokalu.
Wybieramy obrączki.
Czas na zadbanie o siebie. Cera, włosy i nasza kondycja to atuty, dzięki którym będziemy bawić się świetnie. Może jest też powód, aby odwiedzić stomatologa. Teraz także możemy odwiedzać solarium, jeśli chcemy być opaleni.
Sprawdzamy fryzjera i próbujemy uczesanie na ślub. Nie ma nic gorszego, jak źle dobrana fryzura. Specjalista może mieć też kilka rad, jak zadbać o włosy, tak aby ich kondycja była świetna.

Już za miesiąc…
Potwierdzamy w wybranym lokalu listę gości i menu. Ustalamy także ułożenie gości i ewentualne wizytówki na stoły. Dobrze przedyskutować je w rodzinnym gronie, zwłaszcza jeśli nie znamy wszystkich.
Sprawdzamy, czy wśród zaproszonych i potwierdzonych gości są tacy, którym powinniśmy zapewnić transport i nocleg.
Ustalamy dokładny przebieg wesela, rodzaj muzyki i akceptujemy plany zabaw weselnych.
Pierwszy raz przymierzamy sukienkę. Będziemy musieli stroje przymierzyć jeszcze kilka razy. Czasem stres i dużo zajęć powoduje, że zmieniają się nam wymiary, a przecież w trakcie wesela nie chcemy za luźnej lub za ciasnej kreacji.
Drobiazgi, drobiazgi – sprawdzamy wszystko, co mogłoby sprawić nam kłopoty w dniu wesela. W ostatnim momencie nie może brakować niczego, to dodatkowy stres i zamieszanie.
Powinniśmy być po wieczorze kawalerskim i panieńskim.
Już za tydzień…
Ostatnie poprawki w naszych ubiorach lub ewentualne zmiany.
Sprawdzamy rozsadzenie gości i wprowadzamy konieczne zmiany po potwierdzeniu listy biesiadników.
Sprawdzamy z listą wydruk wizytówek.
Spotykamy się z duszpasterzem i sprawdzamy szczegóły ceremonii w kościele.
Spisujemy akt ślubu, wymagane jest wtedy dostarczenie do parafii zaświadczenia o zapowiedziach.
Sprawdzamy prognozę pogody na dzień ślubu i weselnych uroczystości. Może zaistnieć potrzeba – w sytuacji imprezy na wolnym powietrzu – zadbania o dodatkowe parasole lub alternatywną możliwość posadzenia gości w odsłoniętym miejscu.
Decydujemy o terminie zmiany dokumentów, prawa jazdy, paszportu. Zazwyczaj robimy to dopiero po podróży poślubnej, choć trzeba dowiedzieć się, gdzie złożyć podania i zaświadczenia.
Już jutro…
To czas relaksu, dla wszystkich. Nie możemy już obciążać się bieganiem i załatwianiem różnych spraw. Czeka nas bardzo emocjonujący dzień. Powierzamy kontrolę nad planem pomocnikom i dajemy sobie czas na odpoczynek. Musimy się dobrze wyspać, ponieważ spędzimy wiele godzin na nogach.
Jeszcze raz sprawdzamy dokumenty, obrączki i plan godzinny. To także zadanie dla świadków.
Zbieramy życzenia i telegramy.
Już dziś…
Pan młody ze świadkiem odbiera bukiety i kwiaty do dekoracji. Nie zapominamy o przystrojeniu samochodu.
Realizujemy prawdziwy czasowy maraton między fryzjerem, kosmetyczką i wizażystą.
Po weselu i planowanej, oczywiście udanej podróży poślubnej, musimy pomyśleć jeszcze o paru sprawach. Powinniśmy rozesłać podziękowania do gości, nie zapominając o tych, którzy nie mogli być na ślubie, a pamiętali o nas. Możemy przecież zadzwonić i podziękować za pamięć i życzenia. Dziękujemy także organizatorom oraz sprawdzamy, czy wszystkie formalności zostały dopełnione. Dotyczy to także dokumentacji w Urzędzie Stanu Cywilnego oraz zaświadczeń, potrzebnych do zmiany dokumentów. Jeśli braliśmy ślub konkordatowy, w ciągu 5 dni instytucje kościelne mają obowiązek przesłać dokumenty do USC. Odbieramy także zdjęcia i filmy oraz zbieramy wszystkie życzenia, to wyjątkowa pamiątka, dzięki której będziemy mogli wracać do wydarzeń weselnych nawet po latach. Sprawdzamy, czy nie zapomnieliśmy o zmianie dokumentów, dotyczy to szczególnie panny młodej, która zmieniła nazwisko i miejsce zamieszkania.